Znajdź inwestycje/dewelopera w całej Polsce

Strona używa plików Cookies

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Sztuka montowania szaf i szafek

Sztuka montowania szaf i szafek

Fot. http://www.arka-meble.pl

Niby nic trudnego: kupić, skręcić i powiesić. Okazuje się jednak, że to czynności, które trzeba wykonywać z głową, żeby przypadkiem... nie nabić sobie na niej guza... Oto najpopularniejsze błędy, które popełniamy przy montażu szafek.

Szafka wisząca za nisko



Nie chcemy montować szafek zbyt wysoko, bo boimy się, że do nich nie dosięgniemy. Ale szafka zamontowana za nisko to ryzyko dla naszej głowy. Zwłaszcza, jeśli taka szafka zamontowana jest np. przedpokoju, gdzie często schylamy się np. do położnej niżej szafki na buty. Albo w kuchni, gdzie na dodatek często zostawiamy drzwi do szafki otwarte. Chwila nieuwagi i guz gotowy. W takim przypadku najlepiej wybierać szafki wyjątkowo płytkie. Pod nimi warto też zamontować nie zwykłe szafki, a takie z szufladami, wówczas otwierając je, mamy głowę nieco dalej niż zaglądając do zwykłych szafek, więc ryzyko nabicia sobie guza maleje.

Źle zaplanowane drzwi przesuwne



To niestety zdarza się dość często. Planujemy przestrzeń we wnęce: półki, wieszaki, szuflady, a dopiero potem zamykamy ją drzwiami przesuwnymi. Może się zdarzyć, że np. skrzydło będzie tak szerokie, że do niektórych półek będzie trudno się dostać, bo np. nie da się ich w całości odsłonić, zawsze będzie je zasłaniać część drzwi. Aby uniknąć takiej sytuacji lepiej zawsze dokładnie wymierzyć przestrzeń w szafie.

Nisko położone niskie półki



Na wysokości kolan, zwłaszcza w małych pomieszczeniach, najlepiej montować szuflady, niż tradycyjne półki. Do szuflad dostęp jest łatwiejszy, a żeby wyjąć coś z półki z szafki położonej przy podłodze, trzeba się na niej niemal położyć.

Szafa, której się nie da otworzyć



To się często zdarza na poddaszach. Wstawiona tam wysoka szafa mieści się doskonale, ale po jej otwarciu drzwi uderzają prosto w skos sufitu. Dlatego planując przestrzeń na szafę wolnostojącą trzeba zawsze mieć w pamięci, że przed szafą musi być co najmniej tyle wysokiej przestrzeni, ile wynosi szerokość drzwi szafy.

zdjecie
Fot. http://www.arka-meble.pl


Kłopoty z drzwiami do szafy



Szafy wolnostojące bywają trudne w użyciu, często bowiem zapominamy, jak wiele miejsca potrzebują drzwi, aby się w pełni otworzyć. Szafa ustawiona zbyt blisko ściany, szafa ustawiona zbyt blisko mebli – to utrudnia pełne otwarcie szafy i korzystanie z niej. Źle jest także, jeśli szafa stoi zbyt blisko okna – otwarte drzwi nie powinny zasłaniać okna, ponieważ zacieniają od razu pokój i... wnętrze szafy. Utrudnieniem może być też kaloryfer, o którym często zapominamy. Rozwiązaniem mogą być drzwi przesuwne lub inne rozplanowanie przestrzeni.

Szafka w narożniku



Zawsze znajdzie się jakaś szafka, która wypadnie w narożniku, zwłaszcza w kuchni. W takim przypadku warto sprawdzić, czy narożnik na pewno trzyma kąt 90 st. i jak skonstruowany jest mebel – zbyt duża gałka może uniemożliwić pełne otwarcie szafki. Co prawda teoretycznie w takich miejscach powinien być odstęp, który w zabudowie zasłania się listwą, ale to marnowanie przestrzeni. W takim miejscu lepiej nie montować szuflad. Niewielka nierówność ściany czy prowadnicy i szuflady nie będą się otwierać. Można to rozwiązać zamawiając specjalny system, który np. przy otwieraniu szafki wyciąga ze środka całą półkę.
Data publikacji: 23.07.2012

Zobacz wcześniejsze aktualności

Zobacz również